Zaznacz stronę

Życie jest łatwiejsze gdy jesteś gburem rzucającym bluzgami na lewo i prawo, ile razy szedłeś z uśmiechem do urzędu, by wrócić po kilku godzinach z kwitkiem w ręku, przypomnij sobie jak została rozpatrzona twoja ostatnia reklamacja, a może nikt nie  przyjął zwrotu towaru…

celebryta

Fot. Pixabay

Wiele razy spotkałem się z odmową, jednak będąc chamem jest to rzadkość, pamiętam jak zwracałem felgi. Wyobraźcie sobie, że perfidna hurtownia motoryzacyjna, a raczej jej pracownik próbował wmówić Kantowi, że pogiął felgi podczas montażu, na nic zdały się tłumaczenia. Po 30 minutach wymiany zdań, rozjuszony niczym byk na widok toreadora postanowiłem rzucić kilka epitetów w stronę debila przyjmującego reklamację, rozmowa z przełożonym, machanie rękami i pogróżki przyniosły zamierzony efekt… Tylko czy musiało dojść do wybuchu agresji.

Wystarczy traktować klientów jak ludzi.

W urzędach jest jeszcze gorzej, załatwiając sprawę z zasady trzeba rozpętać piekło… Do zusu wchodzę jak by  miała wybuchnąć bomba. Pamiętam jak pewnego dnia zostałem zaskoczony automatem z numerkami, przy jego pomocy  w lubelskim zusie zmalały kolejki,  pomimo skróconego czasu oczekiwania, tuż przed zajęciem pozycji siedzącej dodałem- wszystko idealnie, kolejek brak, pani uśmiechnięta, a w papierach nadal burdel macie…  – Doskonale zdaję sobie sprawę, że bez zaczepki  sprawa nie zostanie załatwiona, spławicie mnie jak tą babkę, która biega od okienka do okienka…

Wszystko jest proste, tylko ludzie to idioci.

Problemem była moja psychika, zawsze uważałem, że będąc miłym więcej osiągnę. Dziś jestem takim samym chamem: dla  człowieka, który nie chce przyjąć telefonu po tygodniu używania, czy sprzedawcy pieczywa za  czerstwe bułki na półce,  przecież nie trzeba zgrywać idiotów.

W wielu krajach bez żadnych uszczypliwości mogę zwrócić nadgryzione jabłko, bo po prostu przyzwyczaiłem się do okna. Mogę odesłać połowę konserwy do sklepu, otrzymując zwrot całości wydanej kwoty, to producent powinien być pewny jakości swojego produktu, jeżeli nie sprostał oczekiwaniom Kanta, oddać niesłusznie zarobione pieniądze.

Kupując telewizor, dopiero podczas użytkowania mogę ocenić jakość, na półce sklepowej nie stwierdzę czy spełnia moje oczekiwania… (Chyba z tego powodu będąc w sklepie stacjonarnym, denerwuję sprzedawców kupując przez internet, bez problemu przyjmą towar.) W każdym innym przypadku odgrywamy bezdusznych dziadów, bawimy się w grę kto jest większą pizdą, przyznaj się bez tego nie dojdziemy do porozumienia.

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl