Co się stanie jak przejadą motocykliści

Podczas sobotniej drzemki, w sposób nagły obudziły Kanta dźwięki palonej gumy i towarzyszce im wystrzały z tłumików przejeżdżających motocykli. Zazwyczaj na takie występki reaguję bardzo prymitywnie, rzucając mięsem na lewo i prawo, tym razem było zupełnie inaczej, siedząc przemoczony na kuchennej podłodze płakałem się jak dziecko…

Pixabay.com

Pixabay.com

O dziwo cała historia związana z przejazdem motocykli rozpoczęła się w marcu, w jednym z Lubelskich marketów budowlanych leroy merlin zakupiliśmy FRANKE, najlepszy zlew kuchenny wiszący na wystawie oraz baterię, która po zamontowaniu stała się kranem z promocji, i chyba w tym momencie w naszych głowach powinna zaświecić się czerwona lampka, jednak nie zważając na ostrzeżenia postanowiliśmy zakupić  baterię wartą 245 zł za 99 zł, bo była tańsza… Ze zlewu jesteśmy zadowoleni, spełnia swoją funkcję magazynowania brudnych talerzy, razem z kantem czeka niecierpliwie na zmywarkę, którą obecnie z powodzeniem zastępują kobiece dłonie.

Jak to bywa w życiu i reklamie ing, tyle mamy oszczędności ile mamy w skarpecie. Promocyjna bateria okazała się największym badziewiem wyprodukowanym przez małe chińskie rączki, która w momencie otwierania okna, by rzucić mięsem w motocyklistów, zamieniła się w tryskającą fontannę.

Jako, że jestem dość sprawny ruchowo w mgnieniu oka zakręciłem dopływ wody ratując tym samym nową kuchnię przed zalaniem, starsi czytelnicy zapewne pamiętają wpis dotyczący spalenia kuchni. Szkoda, że system przeciwpożarowy zadziałał z takim opóźnieniem:)

Ukochana, niczym czarownica przybyła na swojej miotle –

– Kancie, pół roku temu podpaliłeś kuchnię, teraz zalałeś…!

  • Kochanie, uratowałem nas przed powodzią, widzisz jaką zaletą jest możliwość niepracowania.

– Dobrze, że poruszyłeś temat pracy, mam dość naszego podejścia do życia. Nie wiedziałam jak ci to powiedzieć, od 1 września idę do pracy w zawodzie, będę reformowała niesforne dzieciaki przez sześć godzin dziennie, od poniedziałku do piątku.

Cały weekend zmarnowałem na rozważaniu gdzie popełniłem błąd, przecież wynajmujemy mieszkania niesfornym Lubelskim studentom, rodzinom pracującym na czarno, dodatkowo dorabiamy  sprzedając portale internetowe, żyć nie umierać…

Czyżby ukochana, naprawdę chciała wychowywać cudze dzieci, a studia pedagogiczne, połączone z podyplomową fanaberią resocjalizacji nie były tylko głupią zachcianką… Powiem szczerze, że ukochana pokończyła chyba wszystkie kierunki związane z nauczaniem, patrząc na dyplomy ukończenia kolejnych gałęzi pedagogiki, czuję się taki mały, jedyny dyplom jaki posiadam to technik elektroenergetyk, który pozwala na pracę niemal w każdym zawodzie świata. Zgodnie z podpowiedzią jednego z najbogatszych ludzi na świecie, studia przerwałem oddając się błogiemu samorozpadowi potocznie nazywanym „Jak zarobić, by się nie narobić” i tak do dnia dzisiejszego przerwa w cv jest dłuższa niż wszystkie autostrady w Polsce.

Ukochana stwierdziła- Przestałam się rozwijać, czuje że stoimy w miejscu, może pójdziesz razem zemną do pracy?- Takich decyzji nie podejmuje się od tak, daj mi czas do listopada, maksymalnie do końca grudnia, a co z naszym dzieckiem? – liczyłem na sumienie ukochanej. Wynajmiemy opiekunkę, odpowiedziała bez mrugnięcia okiem.

Znając Kantowe skłonności do rządzenia oświadczyła, dziecka samego z tobą nie zostawię, opiekunki także… Więc masz dwa wyjścia, albo będziesz wychodził na sześć godzin błąkając się po mieście, albo pójdziesz do pracy wykorzystując swoje doświadczenie.- Kochanie Kant potrafi tylko robić internety, nic więcej! gdzie się podzieję?

No nic będę musiał coś wymyślić, za godzinę jedziemy po nową baterię, przez którą rozpoczęło się to całe piekło! Zastanawiam się gdzie mógłbym popracować, by udobruchać ukochaną. Podrzucie jakieś ciekawe firmy w Lubelskim, w których panuje pozytywna atmosfera, dojadę wszędzie:)

 

 

 

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl