Jeżeli z jakiś powodów przegapiłeś ostatni odcinek z Kubą i kabaretem weź zamilcz czyli Ani Mrumru. W skrócie Panowie spokojnie dyskutowali o sprawach mniej ważnych do momentu krytyki  Make Life Harder.

Fot. tvn

Według Wojewódzkiego autorzy MakeLifeHarder prezentują poziom artystyczny równy przedawkowaniu stoperanu. Szkoda, że Kubie zabrakło tego leku, w momencie wsadzania Polskiej flagi w sztuczną kupę, dlaczego widownia nie krzyczała Chyba cię Posrało, weź stoperan!!  zapomniał bym pewnie są opłacani, bo kto o zdrowych zmysłach za darmo poświęci swój czas na głupoty. Jeszcze większą traumę przeżyłem widząc urzędującego Prezydenta Komorowskiego występującego u człowieka, który  dopuścił się zbezczeszczenia flagi .  Przejdźmy jednak do sedna, według Pana Wojewódzkiego autorzy MakeLifeHarder prezentują poziom artystyczny równy e-zatwardzeniu, najwidoczniej Wojewódzki przegapił moment w którym blogi stały się  medium opiniotwórczym o ogromnym zasięgu. Chłopaki z MakeLifeHarder powinni podziękować kubie za darmową reklamę, przecież błyskotliwy prowadzący kreujący się na bożyszcze nastolatek w wieku emerytalnym zapewne przewidział efekt końcowy. Ciekawe jak zdesperowany musiał być, żeby żalić się we własnym programie jak to się śmieją z niego w internetach. Przed całym zajściem nie słyszałem o blogerach co ukrywają swoją twarz, pomimo upublicznienia wizerunku, dziś pozostało mi jedynie obserwować ich fan pejcza, zapewne za kilka minut dokładnie teraz, rozdzwonią się telefony z prośbą o bardzo drogą reklamę.

Warto przeczytać najnowszy post MakeLifeHarder, którego przytoczę fragment.  Całość znajdziecie w tym oto miejscu https://www.facebook.com/MakeLifeHarder:

Podsumowując. Panowie, nam to nawet schlebia, że w telewizyjnym prime time licytujecie się o to, dla którego z was bardziej nie jesteśmy konkurencją. Jak dla nas możecie dalej odpierdalać manianę na Mazurskiej Nocy Kabaretowej i bawić do łez naszych dziadków. Możecie opowiadać dowcipy o policjantach w domu seniora w Zawierciu, a Pan Kuba może się dalej ubierać w Zara Kids i udawać, że jest głosem młodego pokolenia. Mamy to w dupie. Ale pogódźcie się z tym, że świat poszedł naprzód, poczucie humoru się zmieniło i Internet to nie jest już piaskownica, w której dzieci lepią babki z gówna. Internet to jest coś takiego, co już niedługo zabierze wam pracę, wyniesie na strych, a jak będzie miało ochotę, to jeszcze po drodze przyliże się z waszymi żonami. Tak że róbcie zapasy Biovitalu, idziemy po was.

 

 

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl