Edukacja (nie) seksualna

Osiołki uprawiające stosunek

aniarysuje.com

Moje dzieciństwo opierało się na ciągłym przyłapywaniu rodziców podczas seksu, mieszkając na 60 m2 odnalezienie miejsca w którym rozgrywa się akcja, było czymś nieuniknionym.  Oczywiście rodzice tłumaczyli się w dość śmieszny sposób „Robię tacie właśnie masaż brzucha”- dotyczyło pozycji na jeźdźca, w innych pozycjach wymyślali jeszcze dziwaczniejsze historyjki, w końcu nie wytrzymałem i powiedziałem wprost: „Wiem że się bzykacie, wezmę tylko kieszonkowe i będziecie mogli dokończyć”. Po całym zajściu rodzicie przez bardzo długi czas mieli zatwardzenie seksualne, nie byli wstanie przetrawić szokującej wiedzy jaką posiadał „Kant”.

Pamiętam że już w przedszkolu interesowały nas różnice pomiędzy Karolinką a Jasiem. Raz nawet z grubym zostaliśmy zmuszeni do klęczenia pod ścianą, za zorganizowanie debaty dotyczącej cipki i siusiaka, zapewne widok, rozebranych przedszkolaków oburzył Panią  sprawującą władzę.

Dzisiaj idąc alejką w parku widzę dzieciaki biegające pomiędzy kopulującymi psami, i jeszcze nie widziałem aby któryś dzieciak spytał się mamusi, co robią pieski.

Dla tych którzy uważają że ukrywanie prawdy to dobro konieczne przedstawię historyjkę z trzepaka.

W piękną słoneczną pogodę postanowiliśmy pooglądać gołe babki w gazetce,  jeden osobnik z grupki wyglądał jak by pierwszy raz zobaczył cycki, po przejrzeniu wszystkich zdjęć zaczęła się rozmowa na temat bzykania, zaczęliśmy opowiadać jak to przyłapaliśmy rodziców na numerku.   W końcu przyszła kolej na „Kyldona” który rozśmieszył wszystkich stwierdzeniem: „Wasi rodzice są pojebani jak robią to co na tych zdjęciach!”  jak to bywa u dzieciaków od słowa do słowa doszliśmy do rękoczynów, chłopak z płaczem i poobijaną buzią pobiegł do rodziców opowiadając im  o całym zajściu, uwierzcie mi opiekunowie mieli bardzo ciężki orzech do zgryzienia, bo jak wytłumaczyć piętnastolatkowi, że uprawiasz seks, a zdjęcia które widział to prawda.

Dlatego drodzy rodzice musicie być świadomi  co robi osiołek na zdjęciu tytułowym, i dlaczego wasze dzieci nie pytają się o pieski w parku.

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl