Zaznacz stronę

grubasWyobraź sobie przepiękny poranek, spoglądasz na miejsce w którym zawsze leżała ukochana, zamiast niej widzisz wielką włochatą kulę, dopiero po chwili zdajesz sobie sprawę, że to twój brzuch… Pamiętam pierwsze zadane pytanie, „Ej, koleżko jak zasypiałem to ciebie nie było” nawet ukochana podnosząc się z podłogi powiedziała,  „Kancie, mam dość! na trójkąt się nie pisałam…”

Grubi ludzie muszą być bogaci, lecąc samolotem  płacisz za  dwa miejsca, w kinie jest jeszcze gorzej, kupujesz trzy bilety… Jeden dla siebie, drugi dla ukochanej, trzeci rezerwujesz przed sobą,  tak by wylewający się brzuch przypadkiem nie zahaczył jakiejś niewiasty. Zwykłe czynności jak zawiązanie butów sprawiają problemy, schylając się musisz zaczerpnąć powietrza dokładnie w ten sam sposób jak przy nurkowaniu, brzuch tak uciska przeponę, że wzięcie choćby najmniejszego wdechu graniczy z cudem… Podczas seksu jest jeszcze gorzej, co chwilę na krótki ułamek sekundy, zza brzucha dostrzegasz uśmiechniętą twarz ukochanej, zaczynasz być jak operator kamery, jesteś obserwatorem nieuczestniczącym w całej akcji.

Żaden grubas, nie chce być gruby!

Byłem grubasem, wiesz tu nie chodzi  o samą wagę, ten zasrany grubas siedział gdzieś głęboko w głowie, za każdym razem gdy  otwierałem drzwi, wchodził przede mną obwieszczając niczym słup reklamowy przybycie dwóch ważnych osobistości. W pewnym momencie w Kancie coś pękło, trening z Chodakowską był tylko zaprawką przed prawdziwymi ćwiczeniami, łykałem wszystkie możliwe pigułki włącznie z polopiryną.

Waga nie kłamie.

Wszystko zaczyna wracać do normy, polubiłeś się ze sznurówkami w butach, ukochana cieszy się z posiadania Kanta na wyłączność,  pies przestał warczeć na twój widok.  Czujesz, że jesteś gotowy, by wejść na wagę…

Kochanie widziałaś gdzieś naszą wagę?

– Wyrzuciłam, zawyżała o 10 kg.

I ty mi tego wcześniej nie powiedziałaś, bałem się, że przytyłem.

– Widziałam jak się męczysz, to moja zemsta za Wiole…

Co ty bredzisz, jaka Wiola, żadnej Wiolety nie znam!

– Przyśniło mi się, że mnie zdradzasz!

Sądzę, że prędzej rozwiązał bym zagadkę czarnej dziury, niż zdradził ukochaną, która zazwyczaj jest rozsądna osobą, jednak gdy górę wezmą emocję lepiej uciekać.

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl