Zaznacz stronę

Wielokrotnie wspomniałem o głupocie ludzkiej towarzyszącej nam wszystkim w codziennym życiu. W każdej grupie społecznej znajdziemy czarne owce, które skutecznie zagłuszają i tak od dawna już milczącą elitę tego kraju… W ostatnich tygodniach do głosu doszła głupsza część społeczeństwa, której nikt nie wytłumaczył w jak zakłamanym świecie żyją… 

suit-673697_1280

W każdym sklepie negocjuję ceny produktów i jeżeli nie otrzymam choćby symbolicznego rabatu, uciekam do konkurencji. W końcu w internetach i tak kupię taniej 🙂  Wielu sprzedawców celowo zawyża ceny produktów, żeby umożliwić natrętom zbicie kwoty… Doskonale rozumiem praktykowaną zasadę, więc pytanie o zniżkę stało się nieodłącznym elementem zakupów, nawet w sklepach wielkopowierzchniowych czasami uda się Kantowi urwać cenne złotówki. Jednak nigdy nie spotkałem się dotąd z agresywną reakcją na takie zapytania, byłem zaszokowany odpowiedzią pewnej drukarni, na prośbę kobiety o udzielenie rabatu…

Witaj,

Niestety ale nie pomożemy. Podobne apele bardzo się obecnie upowszechniły, dostajemy ich w różnej formie kilkanaście tygodniowo. Nie nam oceniać ich wiarygodność, sytuację materialną czy sens płodzenia takich dzieci.

Rozumiem, że drukarnia chciała przetrzeć szlaki, wyznaczyć nowe trendy w wymogach jakimi można kierować się udzielając rabatów, ale według Kanta posunęła się trochę za daleko… – Podpisując umowę małżeńską zwaną przez nielicznych cyrografem nie musimy spełnić tylu wymagań.

Przejdźmy zatem do konkretów. Żeby otrzymać rabat w drukarni należy przedstawić rozliczenie ze skarbówką, by  potwierdzić  tym samym obecną sytuację materialną. Dziwne, zważywszy na fakt, że na stronie drukarni nie znalazłem żadnych informacji dotyczących wysokości dochodu od którego przewidziany jest rabat. Dodatkowo musimy przedstawić napisane przez rodziców oświadczenie o sensie płodzenia dzieci i na sam koniec pozostaje nam już tylko wizyta u notariusza, by potwierdzić wszystko pieczęcią notarialną…

Naprawdę z wielkim smutkiem czytałem komentarze rozbawionych idiotów, którym nowy proces przyznawania rabatów spodobał się do tego stopnia, że postanowili wesprzeć firmę przyznając jej najwyższe noty za jakość obsługi 🙂  Zaczynałem się bać, być może w sercach pracowników i właścicieli firm z branży płynie tylko atrament. Na szczęście znalazła się firma o wdzięcznej nazwie studio horyzont, która postanowiła przerwać haniebne praktyki. Zaproponowali kobiecie kosmiczny rabat: 5000 ulotek format A6 za 1 zł z VATem 🙂 Wszystko szybko i sprawnie, a co najważniejsze, bez zbędnych zaświadczeń.

Za to życie, miej do siebie pretensje…

Wśród nas wciąż ukrywają się zawistni i małostkowi ludzie, pozwalamy czarnym owcom reprezentować nas, Polaków, bo sami wolimi stać z boku, bo przecież to nie nasz cyrk i nie nasze małpy… Według niepisanych zasad, w momencie osiągnięcia „sukcesu” tracisz prawo do współczucia i pomocy, jesteś skazany na śmierć…

Zanim jednak przejdziemy do sedna, zastanówmy się jak wygląda statystyczny Małostkowy Obywatel. Według Kantowej teorii miał on być wielką personą w świecie biznesu, osiągnąć sukces finansowy porównywalny z majątkiem Billa Gatesa, ale jak wiemy życie uwielbia płatać figle… I, według Facebooka,  najczęstszym pracodawcą tej grupy społecznej jest tajemnicza firma zwana „Szlachta nie pracuje”. Jedynym zajęciem plebsu jest obwieszczanie wszystkim swojego szlachetnego pochodzenia… Rozumiem, że szlacheckie pochodzenie całkowicie odbiera rozum, ale żeby do takiego aż stopnia?

Miała sławę i pieniądze, mogła oszczędzać a teraz prosi zwykłych zjadaczy chleba o datek,wstyd!

Święte słowa wstyd zebrać na leki mając majatek

Za każdym razem, gdy rozmyślam o ludziach piszących takie komentarze, oczami wyobraźni dostrzegam wycieńczone i okaleczone osoby, którymi przez cały dzień celebryci orali pole. Jak bardzo nieszczęśliwymi jednostkami muszą być, by uważać się za bogów, którzy mogą decydować o tym komu należy się pomoc  a kogo należy pozostawić na pastwę losu… Do dziś zastanawiam się z jakich powodów o wartości człowieka decyduje grubość portfela. Przecież wszyscy żyjemy według tych samych zasad, płacimy te same podatki…

Wszyscy gramy do tej samej bramki

Poniżej udostępniam apel Kory, w którym celowo pogrubiłem pewien fragment. Odnoszę wrażenie, że do tego miejsca komentatorzy chyba nie dotrwali,  a może nie chcieli dotrwać. Ta gwiazda, którą zrównali z błotem wykorzystała swoją medialność do nagłośnienia problemu jakim jest brak refundacji leku, jej apel pomoże wszystkim, nawet tym wylewającym jad w komentarzach. Szkoda, że klapki, które mają na oczach nie pozwalają im tego dostrzec…

Nazywam się Kora (Olga Sipowicz). Jestem piosenkarką,  żoną, matką i babcią.

Od trzech lat choruję na nowotwór jajnika. Przeszłam trzy poważne operacje oraz dwa kursy chemii.Od kilku dni biorę lek o nazwie olaparib. Jest to skuteczny przeciwnik w walce z nowotworem jajnika w jego czwartej fazie, obarczonego mutacją w genie BRCA. Niestety nie jest w Polsce jeszcze refundowany. Mam nadzieję, że to się zmieni. Miesięczna dawka tego lekarstwa kosztuje 24 000 zł.Powinnam je brać do końca życia.

Jeżeli ktoś z Was nie zdecyduje się wpłacić na moją osobistą skarbonkę, to proszę o wsparcie innych osób, potrzebujących środków na walkę z rakiem…

Darowizny na rzecz leczenia Kory prosimy przekazywać na podane pod jej zdjęciem konto Fundacji Onkologicznej Osób Młodych Alivia – koniecznie z dopiskiem „DAROWIZNA NA PROGRAM SKARBONKA – OLGA SIPOWICZ 110248”

Link do : Fundacji alivia

Wyzerowałem swój rachunek w banku i chociaż niespecjalnie przepadam za wizerunkiem medialnym, jaki wykreowała Kora, nie wiem jaka jest prywatnie, jednak wierzę, że tylko osoba o ogromnym sercu potrafi w ciężkich chwilach myśleć o innych, a właśnie w taki sposób odbieram apel Kory. Zrobiłem wszystko zgodnie ze swoim sumieniem, nie potrafię dzielić ludzi na tych bardziej i mniej potrzebujących, bo każdy zasługuje na taką samą pomoc…

Mecz inny niż wszystkie..

Dziś nie będę namawiał was do wpłacania pieniędzy. Po prostu chciałbym, by idea pomocnego stylu życia zaczęła rozprzestrzeniać się równie szybko jak zdrowego…  Mam do ciebie prośbę. Jeżeli lubisz biegać – wystartuj w jakimś maratonie charytatywnym, wygrasz jeżeli pojawisz się na starcie… Na twojej karcie telefonicznej mogą przepaść niewykorzystane środki? Wyślij kilka sms-ów na cele charytatywne zamiast na siłę dzwonić do koleżanki. Być może uwielbiasz oglądać mecze piłki nożnej. Napisz maila do fanklubu lokalnej drużyny piłkarskiej, na pewno zorganizują jakiś turniej charytatywny 🙂 Małymi kroczkami strzelimy tego upragnionego gola, może to ty okażesz się tym szczęśliwcem, który odda celny strzał…

W tej grze nie ma wygranych i przegranych, wszyscy chcemy strzelić tego jednego wymarzonego gola i z tego powodu tak często proszę was o wsparcie akcji charytatywnych. Chociaż nie tak często jakbym tego chciał:) Ta gra z pozoru może wydawać się prosta, lecz taką nie jest. Co chwile pojawiają się artykuły opluwające rodziców zbierających na operacje swoich dzieci poza granicami naszego kraju, co chwile jakieś czarne owieczki wyrażają swoją nienawiść do otaczającego świata i nie zauważają jak wielkie spustoszenie sieją w samym społeczeństwie, dzieląc nas na tych lepszych i gorszych…

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl