rodzinne porachunki

Większość kochanek to zimnokrwiste suki, które rozszczepiły nierozerwalną więź małżeńską, krwiożercze wampirzyce wysysające siły witalne z faceta, którego tak kochasz. Zawsze szukamy winnych, a chęć zemsty, choćby werbalnej,  zakłamuje  rzeczywistość…

Łatwiej byłoby wybaczyć zdradę z prostytutką, przynajmniej byłabyś pewna, że chodziło tylko o seks. Jednak taka  zdrada boli jeszcze bardziej, przecież ta suka ukradła kochającego męża, ojca wspaniałych dzieci, rozbiła wasz związek… Zapomniałaś jaką przyjemność sprawiało wam grzebanie w fekaliach własnego związku, szukaliście tylko miejsca, w które można wbić szpikulec. Tak, żeby zabolało. Tak, żeby zapamiętał…

Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal…

Przecież wiesz, że właśnie wyszedł do kochanki. Będą uprawiać najlepszy seks w życiu, taki, którego ty już nie możesz dać, pomiędzy wami już nie ma tego uczucia. Po wszystkim wróci do ciebie i będziecie udawać, że nic się nie wydarzyło… Ile tak wytrzymasz? Rok,  dwa, dziesięć lat? W końcu zrozumiecie, że dzieci nie mogą być kartą przetargową, bo one cierpią najbardziej, chłoną jak gąbka wszystkie wasze słowa, w ciszy przeżywają własną tragedię…  Kiedyś przyjdzie długo wyczekiwany moment, na który powinniście zdecydować się dużo wcześniej. Zrobi to dla dobra waszych dzieci, odejdzie do suki, już nie wróci. I to zapewne będzie najtrudniejsza decyzja w jego życiu.

Dojrzewała przez kilkanaście lat, narodziła się na długo przed pierwszym dzieckiem. Na ślub zdecydowaliście się po namowach najbliższych, to oni wywierali największą presję. Kolejną presją były dzieci, podobno miały umocnić wasz związek… Jedyne czego żałujesz, to to, że była żona dowiedziała się o zdradzie, było to dla niej ogromne obciążenie, powinieneś odejść przed poznaniem innej kobiety, dzisiaj nie byłaby tą suką…

Uczucie jest jak ogień, wygaśnie jeżeli przestaniemy o nie dbać, pozostaną tylko zgliszcza tego co nazywaliście miłością. Proszę nie obwiniaj drugiej kobiety, za wasze błędy, przecież wasz związek zakończył się znacznie wcześniej. Ta druga, często nazywana suką, jest najlepszym co was spotkało, dała wam szansę na normalne życie…

Rozstania i nowe początki

Wszystkich zadziwia wzrost rozwodów w społeczeństwie. „Według ekspertów powodem rozstań są m.in. zdrady oraz wzrost ich wykrywalności.”  W większości przypadków to zdradzający szuka kochanki, nie na odwrót… A więc zdrada nie jest powodem lecz skutkiem długoletnich zaniedbań, jednocześnie te zaniedbania nie muszą prowadzić do zdrady.

Jeszcze do niedawna presja społeczna powstrzymywała osoby przed rozwodami. Kobieta w obliczu zagrożenia nie mogła liczyć na wsparcie najbliższej rodziny, w samotności i ciszy zbierała kolejne życiowe cięgi, zaciskając zęby musiała trwać przy swoim mężu. Stało się to na tyle powszechne, że nawet bite i poniżane kobiety dostrzegały tylko zalety partnerów. „Zdarzyło mu się nas bić, lecz był dobrym ojcem, bo przecież posłał dwójkę dzieci na studia.” Trwały w patologicznych związkach tylko dlatego, że nie znały innego życia.

Czasy się zmieniły, jednak wciąż ta sama presja rodzinna odgrywa kluczową rolę. Rodzice zmuszają młode i podatne na manipulacje osoby do zawierania związków. „To co, że się co chwile ze sobą rozstajecie, takie są związki, po ślubie wszystko się zmieni” w większości przypadków się zmienia. Ale na gorsze… Wybitni profesorowie uważają, „że ludzie zbyt szybko decydują się na rozstanie, a to może oznaczać, że do małżeństwa nie byli przygotowani”. Brawo, odkryliście Amerykę! Jak mogli być przygotowani,  skoro decyzję o ślubie podjęła rodzina?

Znam kilku wczesnych rozwodników. Większość z nich nie zdecydowała się na zawarcie kolejnego formalnego małżeństwa, tworzą związki oparte na zaufaniu, zakładają rodziny. Być może z tego powodu w ostatnich latach tak często społeczeństwo domagało się legalizacji związków partnerskich. Zapewne, gdyby prześledzić losy innych młodych rozwodników, okazałoby się, że większość z nich potrafiła stworzyć szczęśliwą rodzinę, jednak nikt takich badań nie przeprowadził, możemy tylko gdybać…

Osobiście uważam, że zdrada definitywnie kończy związek. Jeżeli zdradziłeś, powinieneś utrzymać tę informację w tajemnicy, nie dziel się z drugą osobą twoimi wyrzutami sumienia, one są tylko twoje…  Miej odwagę odejść, biorąc całą winę na swoje barki

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl