Człowiek z natury odczuwa wewnętrzną potrzebę dzielenia się w grupy, już pierwszego dnia w pracy rozpoczynamy poszukiwania znajomych, podświadomie dołączamy do osób, które wydają się, być przyjacielsko nastawione, staramy się zbudować trwałe więzi, które pomogą nam odnaleźć się w nowym miejscu, bardzo często nasze próby skazane są na niepowodzenie…

tie-690084_1280

Przez większość życia zawodowego unikałem zawierania przyjaźni w pracy, zapewne z tego powodu nie utrzymuję kontaktu z byłymi współpracownikami. Wszyscy przychodzimy do pracy w celu zarobkowym, wizja większych zarobków pozwala wyzbyć się wszelkich wartości, skutecznie niszcząc każdą „przyjaźń” w firmie, z reguły przyjaźnie w pracy zawierane są przeciwko komuś…

Sojusze pracownicze

O dziwo im cięższe warunki pracy zafunduje pracodawca, tym częściej zawieramy znajomości. W większości przypominające sojusze, stworzone przeciwko innym współpracownikom, szefowi lub kierownikowi. Prywatne rozmowy polegają na obgadywaniu wspólnego wroga. Każde kolejne spotkanie, przybliża wszystkich do zwolnienia z pracy. Zjednoczeni w grupie jesteśmy silni, jednak każdy z osobna jest najsłabszym ogniwem łączącym cały łańcuch pseudo przyjaźni, który kończy się wraz z otrzymaniem wypowiedzenia.

Rodzinna atmosfera

Jestem zwolennikiem pracy w rodzinnej atmosferze, która sprawdza się w małych firmach. Jednak w większości przypadków korporacje tworzą coś na wzór „patologicznej rodziny”, w celu wyciśnięcia z twojej osoby jak najwięcej. Od początku jesteś zalewany setkami informacji, do faceta z plakietką „dyrektor oddziału”  zwracasz się po prostu  Michał, koordynatorem twojej grupy będzie fajna laska o imieniu Paulina, na którą masz ochotę od momentu przekroczenia firmowych drzwi. Pewne jest jedno, każda przyszła rozmowa zaczynać się będzie wpatrywaniem w wyeksponowany dekolt, przecież o takiej pracy marzą faceci.

Z Michałem popalając papierosa, rozmawiasz o innych współpracownikach, wspólnie podziwiacie Paulinę prezentującą swoje atuty na obrotowym krześle. Czujesz, że to jest miejsce w którym chcesz przebywać cały czas, w dodatku twoja grupa wygrała wyjście do baru, wasza seksowna koordynatorka wybiera kameralne miejsce. W głębi ducha liczysz, że po kilku piwach odważy się na więcej…

Wiem o tobie wszystko

Budząc się rano masz kaca, tego moralnego, do którego jeszcze wrócimy… Prosząc o dzień wolny, czujesz się zobowiązany do usprawiedliwień,  opowiadasz Michałowi wszystkie szczegóły ze swojego prywatnego życia, wszystkie elementy patologicznej rodziny zadziałały. Teraz wiem o tobie wszystko, jak wydusić z ciebie ostatnie poty, prosząc o przepracowanie kilku nadgodzin, zagram na twoich emocjach, przecież twoja żona straciła pracę, potrzebujesz dodatkowych pieniędzy… Jestem twoim przyjacielem, to centrala zablokowała twój awans, podobno jesteś oczkiem w głowie Michała, zabrakło tak niewiele…

Teraz przypomnij sobie o poranku z wyrzutami sumienia, przecież obrażałeś Michała… Tylko od czego się to zaczęło, czyżby seksowna Paulinka zainicjowała wszystkie rozmowy. Dowiedziałeś się, że druga grupa podbiera wam zlecenia, to już nie są zwykłe sprzeczki… W jednej firmie stajecie się wrogami, zaczynasz pracować jeszcze ciężej, dla dobra grupy, dla Pauliny, wynikami chcesz wynagrodzić Michałowi ostatnią imprezę. Codziennie przed wyjściem poprawiasz krawat, mówią sobie jestem najlepszy…

Kolejne tłumaczenia

Pragniesz wyjechać z rodziną na wakacje, Michał twój przyjaciel, popiera twoje plany, według niego powinieneś dostać urlop. Jednak dowiadujesz się, że tylko dwóch pracowników  jednocześnie może być na wolnym. Wszystko rozumiesz, przecież to centrala decyduje, postanawiasz dogadać się z współpracownikami, od samego początku zaczynacie się tłumaczyć, robicie to przed sobą, jakby każdy chciał udowodnić komu bardziej należy się odpoczynek w letnim okresie, we własnej grupie zaczynacie być dla siebie wrogami, wszystkie przyjaźnie przestają istnieć. Po roku pracy zaczynasz dostrzegać wady, koordynatorka jednak nie będzie królową jednej nocy. Michał zaczyna się czepiać, rozglądasz się po wszystkich obecnych w biurze,  jesteś ostatnim pracownikiem z dwudziestu, którzy zostali przyjęci w ubiegłym roku. Nawet nie pamiętasz jak się nazywali, przecież popalając papierosa  wskazywałeś tylko palcem… Wyglądasz za okno, Michał z jakimś nowym spoglądają na ciebie gasząc papierosa…

 

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl