Najwierniejszy fan to hejter, on pierwszy zauważy twoją śmierć.

Hejterzy

Jeżeli tworzysz bloga zapewne spotkałeś na swojej drodze zjawisko znane jako hejt, początki są zawsze najtrudniejsze wulgarne opinie wycelowane w twoją osobę trafiają w najczulsze punkty, z biegiem czasu ewoluujesz, potrafisz odróżnić hejt od konstruktywnej krytyki, jednak czy kiedykolwiek zastanawiałeś się co zrobią polaczki po twojej śmierci.

 

Dokładnie o 18:26 dowiedziałem się o odejściu znanej blogerki, zapewne informacja  o Martynie Ciechanowskiej autorce tworzącej świat Madinki dotarła by do Kanta z rocznym opóźnieniem.  Jednak news rozprzestrzenia się z zawrotną prędkością, wszystko dzięki polaczkom, krytykującym zmarłą osobę? Nic z tych rzeczy, w głownej mierze podziękujmy blogerom czerpiącym jeszcze większą korzyść publikując wpisy dotyczące całej hejterowskiej zadymy toczącej się na profilu facebookowym Madinki.  Kilku polaczków napisało bardzo nieprzyjemne komentarze pod wpisami, w większości to tęczowi użytkownicy facebooka, i się rozpoczęło…

Ruszyły publikacje piętnujące zachowania hejterów, wzruszające teksty opisujące jaką wielką stratą jest brak Martyny, by następnie przejść do zmieszania z błotem debili obrażających zmarłą.  Wszystko by się zgadzało tylko z jakich jakich powodów blogerzy zamiast podawać link do profilu FB, postanowili wklejać własne wpisy, czyżby ktoś chciał wypromować się na cudzym nieszczęściu, przecież to jeszcze gorsze niż samo hejtowanie, iść do celu po trupach… W dodatku  promować swoje wpisy na tablicach  zamkniętych grup facebookowych…

Osobiście nie znałem autorki bloga, więc nie będę wymyślał sztucznych hasełek, wysłałem tylko prośbę o wyłączenie fanpejcza, z  uwagi na komentarze.

Polaczki nie śpią, nie umierają, nie wybaczają… na miejsce jednego przychodzi 100 następnych, po śmierci jesteś skazany na hejt. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się jak bardzo zostaniesz zmieszany z błotem po przekroczeniu bram niebios.  Polaczki mają w dupie cudzą tragedię, dokładnie tydzień temu ruszyła lawina hejtu związana z Dominikiem, dziś Madinka, jutro to możesz być Ty… W dodatku czołowi blogerzy, nie biorą odpowiedzialności za swoje słowa, pisząc nie znałem więc nie współczuję… Wśród czytelników może się znaleźć jeden dla którego będziecie idolem,  postępując dokładnie tak jak piszecie…  Mając w głębokim poważaniu innych, bo przecież tak piszą blogerzy, w dupie będą mieli wszystko i wszystkich, dopóki sami nie przejadą się na całym tym lifestylu…

Wracając do tematu, konkretnie kwestii technicznej, istnieje bardzo prosty sposób by zabezpieczyć przed pośmiertnym hejtem, wystarczy dać uprawnienia do zarządzania swoimi stronami zaufanej osobie, żaden hejt się nie przeciśnie, ciężej będzie z pasożytującymi blogerami i pismakami uwielbiającymi takie akcje… Lecz ciebie już nie będzie, czy powinieneś się tym martwić? Tak, zostaną twoi bliscy, którym nie byłeś obojętny…

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl