Nie czytam kominka

O kominku mogę napisać wiele… Wielokrotnie próbowałem za każdym razem poprzestawałem na jednym poście.

BLOGER

Tak też było tym razem, przeglądając codzinniki natrafiłem na stary artykuł informujący o zamknięciu kominkowych blogów, pamiętałem że szykuje się do otworzenia czegoś nowego, wspaniałego bloga mającego wypromować Tomka na marsie. Nikomu nie życzę źle, jednak kominka staram się unikać, jego wszechobecność podnosi trudność tego zadania. Tak było i tym razem….

W swoim życiu poznajecie osoby, które są w stanie skłonić was do określonego zachowania,  od razu czujecie motywację do działania, chcecie z nimi przebywać i współistnieć.  Są też specjaliści w manipulacji, nie dostrzegamy ich, w ukryciu atakują i czerpią z tego ogromną satysfakcję.   Z kominkiem mam ogromny problem, doskonale wiem, że jest guru Polskiego blogowania i przez lata szlifował swoje techniki nagabujące do wykonania konkretnej czynności.  Z tą wiedzą i przekonaniem „O nie kominek, to wciąż ty nowa nazwa jasonhunt to tylko przykrywka” przeszedłem na teren obstawiony minami konkretnie, do  wpisu Co złego zrobił durczok  tak mnie zdenerwował, musiałem znowu zrobiłem  to samo, zostałem zainspirowany do napisania własnej wersji, jedyną zmianą jaką wykonałem było zmienienie tytułu na „Co  zrobił durczok”   puściłem temat w świat. Znowu dołączyłem do gry, wracam na front, jest ta przebiegła bestia wiedziałem, że gdzieś na nią natrafię książka „Bloger” autorstwa Tomka Tomczyka.  Nad reklamą przebiegle wstawione zdjęcie pieska, któremu ktoś włożył oczy kota ze shrecka. Uległem tej psiej suce, kliknąłem w napis wejdź do sklepu, kupiłem Blogera.  Jaki ja byłem głupi znowu dałem się zmanipulować wiedząc co zrobił zemną ostatnio, tak jestem posiadaczem Peugeota.

W okolicach 350  strony, stwierdziłem muszę podzielić się z czytelnikami tą książką, jest tak zajebista. W głowie wykiełkowała myśl „ciekawe, czy kiedyś przeczyta” Docieram do  355,  Kurwa znowu? Kominek wybrał byś sobie lepszy moment niż sypialnia! aby oznajmić mi, tutaj zacytuję „Wielu uważa, że jestem niedostępny. To nieprawda. Chętnie poznaję nowych ludzi. Jak chcesz żebyśmy się poznali, masz ułatwione zadanie, bo wystarczy że wrzucisz u siebie kilka słów o mojej książce. To przecież oczywiste że je przeczytam”   Poczułem się zgwałcony, obnażony, a jednocześnie dopieszczony.  Musiałem przerwać czytanie by napisać ten wpis, skończę i wracam dalej do lektury.

Jeżeli twoje życie to pasmo niepowodzeń, koniecznie kup Blogera.

Jeżeli blogowanie to twoja pasja, koniecznie kup Blogera.

Jeżeli uważasz się za najlepszego blogera, ta książka to potwierdzi… wskaże małe błędy, ukaże wielkie możliwości.

Ps. Miało być  zdjęcie wybielonego rudego trzymającego Tomka za jaja, jednak  tego nie zrobię:)

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl