Wpływamy na miliony osób,  kreujemy rzeczywistość, jesteśmy obiektywni. Dlaczego więc nie ufam innym blogerom.

office-581131_1280

Blogosfera to żetony, setki tysięcy  żetonów rozdawanych za jeden krótki tekst, który wpłynie na tysiące osób, na ich sposób postrzegania świata.  Oczywiście istnieją gdzieś we wszechświecie okazy prehistoryczne, które zatrzymały się w poprzedniej epoce, podobno nie można ich kupić. Jednak w blogosferze żądzą pieniądze, trzymane w rękach agencji przemierzających bezkres internetu w poszukiwaniu miejsc sprzedajnych. Takim miejscem jest ten blog,  gdybym tylko mógł postawił bym wielki szyld z napisem „Przyjmę reklamę”. Czytelnicy i tak będą, przecież kochają Kanta najlepszego blogera w Polsce. Możecie spać spokojnie,  kupić mnie mogą tylko sprawdzone marki, z których sam skorzystałem.

Często odwiedzam cudze blogi, jedni piszą w prost „dziś będę reklamować markę XXX, ponieważ mi za to zapłacili.” udowadniając, że można napisać wartościowy artykuł  na temat Hotelu, otrzymując za to godziwe wynagrodzenie. Szkoda tylko, że większość blogerów ukrywa się za parawanem obiektywizmu, oszukując tylko siebie i czytelników, są gotowi wcisnąć ludziom każdy produkt. Niedługo dojdzie do  takich absurdów, jak szafiarki reklamujące viagrę dla nastolatków, będą chwytać się wszystkiego zostając z niczym. Blogosfera to takie małe państwo, rządzące przez kilku wpływowych blogerów, mających pod sobą tysiące mniejszych i nic nieznaczących obywateli, którzy będą pisać za darmową szczoteczkę do zębów.  Nie ufaj blogerom, nami rządzi żeton, który decyduje o czym będziemy pisać.

Większość przypadkowych czytelników, nawet nie zdaje sobie sprawy, że przeczytało nasze teksty w największych gazetach w Polsce, większość mas nie jest świadoma istnienia blogosfery. Docieramy do wąskiego, a jednocześnie szerokiego grona odbiorców. Dziś jest ostatni moment by zasiąść w loży vip z najlepszymi w Polsce, za dziesięć lat nikt nie będzie czytał blogów, nikt nie będzie o nas pamiętał. Teraz jest mój czas, muszę go wykorzystać, muszę myśleć o przyszłości…

Męczyłem ten wpis przez kilka godzin, głownie z powodu mojej urojonej choroby. Jedynym środkiem, który pozwolił mi dokończyć widoczne powyżej wypociny była polopiryna.

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl