Zaznacz stronę

Od 18 lat

Wiecie jak to jest z ukrywanymi wypadami przed rodzicami. Ściemniasz, że idziesz z kolegami zagrać mecz w piłkę z osiedlem obok, a tak naprawdę idziesz poganiać się autobusami. Nie wiem jak Ty, ale Ja zawsze wymyślałem kłamstwo dopasowane do moich rodziców. Tak jak w tym przypadku okłamałem, że będę na boisku do piłki nożnej, które mieściło się kilka kilometrów od bloku zamieszkiwanego przez ekipę Kanta.  Głównie chodziło o fakt lenistwa Moich rodziców, wiedziałem, że Mama i Tato nie będą mieli ochoty przemierzać bezdroży, które łączyły dwa osiedla. Ich psychika również była spokojna bo przecież jestem na boisku, do dziś nie wiem jak dorosłe osoby mogą tak bardzo ufać własnym dzieciom.

Takimi prostymi oszustwami mogłem zdobyć co najwyżej kilka godzin wolności, ale  potrzebowałem czegoś lepszego, co zarazem pozwoli na kilkanaście nocnych godzin spokoju i kilka na odpoczynek po ostrej jak to teraz mówię  GimbusParty. Wiedziałem, że muszę myśleć nie szablonowo i w tym pomogła mi gazeta, którą zawsze zabierał Ojciec do toalety. Osoby zabiegane zapewne nie wiedzą na jakie genialne pomysły wpada się podczas długiego posiedzenia, wyglądającego mniej więcej tak…,  Otwieram drzwi-> czynność właściwa zajmuje 5 minut,( i tu mogę obrazić fanów Justina Biebera, tak on także robi kupę bo gdzie indziej mogła powstać jego twórczość) – >, 55 minut obmyślanie planów życiowych i właśnie w tym czasie dojrzałem tytuł,  „Wędkarski świat”.  W tej chwili nie liczy się jakość lektury, którą czytasz, ważne jest by towarzyszyła mi w tej długiej chwili, jak się okazało wędkarstwo to bardzo czasochłonne zajęcie którego szukam. Jestem gotowy aby rozpocząć wykonywanie planu doskonałego, na osiedlu był taki klub dla dzieci „Kuźnia”, organizujący zajęcia i różne wycieczki dla młodzieży.   Postanowiłem zapisać się do niego by zdobyć czas, rodzicom pokazałem plakietkę z klubu i dowód wpłaty pięciu złotych wpisowego. Po tygodniu postanowiłem przekazać informację, że razem z klubem jedziemy uczyć się łowić ryby. Wycieczka będzie trwała od soboty do niedzieli, potrzebuję również pięć dyszek aby ją opłacić. Wiem, że nie powinienem okłamywać rodziców, lecz czego nie zrobi młodzieniec, aby poczuć smak dorosłości. Dodatkowo miałem pieniądze na imprezę.

W Moich czasach alkohol na takich imprezach lał się strumieniami, było wszystko jak na filmach z imprez przy basenie, (tylko basenu nie było). Jakieś nieznajome osoby paliły  papierosy kręcone własnoręcznie, wypełnione jak by majerankiem, nie ważne. Po jakimś czasem na tej domówce pojawił się również wątek erotyczny, koleżanka mająca strasznie zaborczych rodziców, poczuła chwilę wolności i zaczęła striptiz. Ja już widziałem cycki w przedszkolu przeczytaj o tym jak zostałem prawie dorosłym,  więc nie robiło to na mnie większego wrażenia. Koledzy zapewne po tej imprezie jeszcze przez kilka dni nie mogli do siebie dojść, dając upust wyobraźni pod prysznicem. Całe szczęście, że w tych czasach nie było telefonów komórkowych z aparatem, zapewne zdjęcia tej dziewczyny były by hitem internetu.

Następnego dnia odbywało się wielkie sprzątanie, żeby tylko rodzice gospodarza nie dowiedzieli się, że piliśmy alkohol. Zawsze w tej chwili udawałem zalanego w trupa, dzięki predyspozycji do aktorstwa zawsze wymigiwałem się od czyszczenia dywanów z wnętrzności czyjegoś żołądka.

Po imprezie trzeba było jakoś powrócić do domu, autobusy podmiejskie dowożące obywateli z rejonów oddalonych od miasta, w niedzielę kursowały bardzo rzadko, nie będę bał się użyć określenia, że praktycznie nie kursowały.  Zazwyczaj wracaliśmy wyposażeni w trampki, pozwalające na przebycie tak wyczerpującej drogi.  Dzięki takim pieszym wycieczkom zdobyłem dowód potwierdzający wycieczkę na ryby, w okolicy doskonale prosperował prywatny staw hodowlany w którym mieszczuchy mogły poczuć zew natury, to właśnie w nim zakupiłem żywą rybę, którą każdy konsumuje na święta. W domu z radosnym okrzykiem przywitałem rodziców, krzycząc patrzcie jaką rybę złowiłem. Do tej pory Moi rodzice chwalą się w rozmowach ze znajomymi moją pierwszą zdobyczą.

Ps. Jeżeli Twoje dziecko mówi prawdę to i tak kłamie!!! Nie ufaj nastolatkom!! Znasz rodzica który zaufał nastolatkowi, podeślij kanta.

 

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl