Zaznacz stronę

W roku 1999 na szkolnych wycieczkach  kilku letnie dzieci  przemycały wysokoprocentowe trunki  dla dorosłych, odbiorcami docelowymi małej mafii byli nauczyciele.

pixabay.com

pixabay.com

Kilka razy w roku dyrektor szkoły pod wezwaniem Króla Jana III Sobieskiego, organizowała spontaniczne wypady do Zakopanego, główną atrakcją wycieczki były niekończące się podróże pomiędzy Polską a Słowacją. W ramach naukowych eksperymentów Kant w zamian za paczkę czipsów udawał się do przygranicznego sklepu mieszczącego się po stronie sąsiadów, w celu zakupu piwa złoty bażant wraz z pięćdziesięcioma uczestnikami podróży w wieku 9 lat.

Zorganizowany gang nauczycieli.

 

W czasach bez unii, do naszego kraju można było przewieźć jednorazowo 10 bażantów oraz jedną czystą szklaną butelkę o pojemności nie większej niż litr. Wspaniałomyślni uczeni z tytułami magistra, bo kto inny wpadł by na tak genialny pomysł postanowili posłużyć się dzieciakami w celu dostarczenia wspomnianych trunków z Punktu A do punktu B, dokładnie tak jak na planie wykonanym przez nauczycielki.

przemyt

Żaden przygraniczny strażnik nie odważył się skontrolować dzieciaków, być może miał w głębokim poważaniu edukację najmłodszych, bo jak inaczej wytłumaczyć niereagowanie na dźwięki butelek wydobywające się z darmowych reklamówek. Podobno na dokumentach przechowywanych w IPN z klauzulą TOP SECRET, widnieją dowody potwierdzające udział sklepowej i celnika w całym procederze. Pani Dobrosława musiała być w zmowie z dyrektorką, to ona przekazywała kontrabandę w nasze ręce.

Wpadka

Po tygodniu przemarszów przez granicę miałem odcisk większy niż duży palec u nogi, prosiłem profesorów o dzień odpoczynku…  Z filmów o gangsterach możecie się domyśleć w jaki sposób traktuje się prostytutki, podobnie jak one zostałem naszprycowany lekami przeciwbólowymi, pod przymusem wyruszyłem w ostatnią podróż przez granicę… W momencie mijania celnika środki przeciwbólowe przestały działać. Na pomoc małoletniemu Kantowi przyszedł kierowca autokaru, w zasadzie to tylko rzucił mnie na siedzenie w autokarze.

Przez tydzień nie mogłem opuszczać ośrodka wypoczynkowego, zostawałem zupełnie sam w pokoju z widokiem na Gubałówkę…   Z pomocą przyszła unia europejska, dokładnie od 1 maja 2004 roku dzieciaki legalnie przewożą złotego bażanta, już nie muszą dźwigać ciężkich siatek, teraz pojedynczo upychają butelki do autokaru.

Ps. Dzisiaj mamy 30 maja, międzynarodowy dzień bez stanika, na dole znajdują się ocenzurowane cycki:)

pixabay.com robertobarresi

pixabay.com robertobarresi

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl