Dzisiaj będzie o tym dlaczego jestem Facetem.

Demot

Wchodząc do łazienki  zauważam wiele przedmiotów kobiety, które według przypominają bronie z filmów science fiction -poprzedniej epoki. Czasami boję się dotykać co niektórych abym przypadkiem nie spowodował wybuchu. Poruszając się dalej po pomieszczeniu w którym znajduje się prysznic zauważam kilka ręczników z których jeden jest Kanta. Zawsze zastanawia mnie olbrzymia ilość ręczników kobiety, „ten do włosów, ten do twarzy, jeszcze jeden do ciała”, jak one się w tym odnajdują. Osobiście Kant posiada jeden ręcznik, którym  wykonuje wszystkie czynności. Nie wiem czy macie tak samo lecz Kant zawsze stoii przed dylematem kiedy zaczyna wycierać twarz. „Czy to ta strona, którą przed chwilą wycierałem sobie tyłek?”. Nigdy ale to nigdy nie jestem wstanie zapamiętać, którą stroną to robiłem.

Następną kwestią różniącą Kanta  od kobiet, jest rozmowa przez telefon. Ostatnio przeglądałem swoją historię połączeń- średni czas moich rozmów wynosił 9 sekund. Ta średnia i tak jest zawyżona ponieważ wyprowadziłem się z mojego miejsca stałego pobytu więc czasami pozwalam sobie na dłuższe rozmowy ze znajomymi. Gdybym zajrzał do telefonu Ukochanej zapewne czas średniej rozmowy wyniósł by 35 minut.

Kobiety uwielbiają gadać o wszystkim, dzwonią poinformować koleżankę o zakupie nowych butów, zanim dojdzie do konkretów opowie jak to „Kant” dopuścił się czynu najgorszego, „Mariola nie uwierzysz dzisiaj rano znowu wysikał się nie opuszczając deski od klozetu”, (Kochanie jest równouprawnienie, skoro Kant mapodnosić to i ty możesz opuszczać). I tak przez kolejne 30 minut rozmawiają o pierdołach, w momencie w którym myślisz, że rozmowa dobiega końca i być może będzie czas dla dwojga, ukochana przypomina sobie dlaczego właściwie zadzwoniła i w taki sposób mijają kolejne godziny opowiadania o butach.

Najlepsze są wyjazdy kobiety z domu, z każdej strony jestem zalewany informacjami co i jak mam robić… Uwierzcie mi zapamiętuję z tego pierwszą i ostatnią kwestię, wygląda to mniej więcej tak:    Kochanie ………………..Bla bla bla bla bla……………… Podlej kwiatki, pa kocham ciebie.
Jako „Kant”, myślę tylko o jednym piwko, kumple, meczyk, ps3.  Po kilku dniach ciągłego grania w Fifę i męskich wieczorów, nadchodzi czas w którym ma wrócić ukochana.  Pierwsza myśl co miałem zrobić. Wykonuję wszystkie czynności domowe przeznaczone na cały tydzień, w jeden dzień. Zazwyczaj wszystko polega na schowaniu śmieci i brudów do szafek, przecież liczy się pierwsze wrażenie. Tuż przed wejściem miłości Mojego życia przypominam sobie o kwiatkach, w dość chaotyczny sposób zaczynam ratować konające osobniki. Większość poległa. Będę trzymał się swojej linii obrony polegającej na zbyt częstym podlewaniu kwiatów doniczkowych.

Kolejną różnicą  jest wyjście do kina- po kilku latach stałego związku nauczyłem się jednego.  „Jestem już prawie gotowa” oznacza, daj mi jeszcze godzinkę albo siedem… Jako świerzak w tym temacie potrafiłem godzinami  oczekiwać w galowym stroju na ukochaną. Zazwyczaj strój galowy po czasie oczekiwania był tak przepocony, że musiałem przebierać się w nowy. Dziś jestem bogatszy w wiedzę i wiem, że mam spokojnie czekać na słowa: ” Jestem gotowa”….

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl