Zaznacz stronę
hydrant

„© stock.chroma.pl/koratmember”

Sytuacje, o których teraz wspomnę wydarzyły się naprawdę.    

Jako młody łepek nie lubiłem nalotów nauczycielek na męskie toalety w celu odnalezienia palaczy papierosów. Wiele nocy rozmyślałem nad przebiegłym planem wyeliminowania tej bezsensownej zabawy w łapanki i przeszukiwania kieszeni.    Wymyśliłem dość przebiegły plan, który ujawniam po latach. W szkole do dnia dzisiejszego nikt nie wiedział co się wydarzyło w toalecie,  nauczycielki pozwalały sobie na zbyt wiele, potrafiły wkładać ręce do kieszeni aby skonfiskować papierosy, które same wypalały w przerwach.

Na cel obrałem sobie wyjątkowo perfidną nauczycielkę, która nie kryła się z faktem kradzieży papierosów. Po zabraniu paczki potrafiła na następnej przerwie z uśmiechem na twarzy krzyknąć:  „Kant jutro też kup Marlboro, dobre są”  skuteczność swoją zawdzięczała młodemu wiekowi, zapewne pamiętała z własnej szkoły gdzie i jak małolaci chowają papierosy.

Mój plan polegał na rozpruciu kieszeni w spodniach,  tak aby wkładając rękę można było dotknąć ciała. Krążąc po korytarzach w końcu dojrzałem ofiarę, z uśmiechem na twarzy wpadłem do toalety,  odpaliłem papierosa czekając jednocześnie z paczką w ręku na swojego oprawcę. Po krótkiej chwili do toalety wpadła złodziejka, wszyscy jeden za drugim zaczęli wywalać papierosy, tylko Ja stałem i jak niby nic paliłem dalej. Nauczycielka bardzo szybko zaczęła kierować się w moją stronę. Widząc mnie chowającego pełną paczkę papierosów do kieszeni, pewnie już zacierała ręce na darmowe palenie. Niewiele myśląc włożyła swoją dłoń do przegrody w spodniach zwanej kieszenią, zapewne ogarnęło ją wielkie zdziwienie, ponieważ zrobiła się czerwona jak burak i szybciej niż pen-dolino opuściła toaletę. Wszyscy naoczni świadkowie byli zdumieni, każdy pytał się co się stało, do dziś nie pisnąłem słowa. Odpowiedź była bardzo prosta, uwielbiałem chodzić bez bielizny. Zapewne nie wytrzymała psychicznie faktu, że zamiast pełnej paczki znalazła owłosione cygaro.

Wiecie kto oduczył uczniów palenia w toalecie?

Dyrektor, który wpadł z wężem strażackim, który znajdował  się na każdym piętrze.  Krzykną tylko: „Jadzia odkręcaj mamy pożar!”,  na zakończenie dodał: „Chłopaki jest środek wiosny, palcie sobie za szkołą”.

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl