Zaznacz stronę

Jak zemnie baron narkotykowy…  Pablo Emilio Escobar Gaviria. Człowiek, który zbudował swoje imperium od kradzieży samochodów.

Strong Fat Man

Jeszcze kilka lat wstecz, nie miałem nic w głowie i portfelu.  Zapierdalałem jak ćpun w transie, świątek, piątek i niedziela, praca za 13 Polskich złotych na godzinę.  Zapewne teraz się głośno śmiejesz, jak mogłem zniżyć się do takiego poziomu…  Tak wiem Chińczycy zarabiali więcej niż ja, zbyt późno się obudziłem. Często zastanawiam się, dlaczego zgodziłem się na taką głodową pensję!  niestety po dziś dzień nie poznałem odpowiedzi.     Przejdźmy jednak do tematu dla którego kliknąłeś w tą zakładkę, chcesz się dowiedzieć jaki z ciebie bloger? Odpowiedź jest jedna, beznadziejny!

Tak jesteś najgorszym blogerem z jakim miałem styczność,  o ile stali czytelnicy tego bloga wiedzą, dlaczego codziennie klikają w zakładkę historia-kanta.pl dodaną do ulubionych w przeglądarce.  Jednak twoją wielmożną osobę do kliknięcia skłonił tytuł, który zasugerował przepalonym połączeniom nerwowym, „Kliknij, tam jest test,  jesteś przecież blogerem.”    bardzo mi przykro oblałeś ten egzamin, możesz już opuścić Kanta.

Stałych czytelników, którzy w większości prowadzą blogi zapraszam do dalszej części:)

Swoją przygodę z blogowaniem zacząłem w 2010 roku, powstanie historii Kanta jest efektem zakładu z moim serdecznym przyjacielem. Głównym zadaniem było stworzenie bloga który, w ciągu półrocza osiągnie przychód cztero cyfrowy, żeby nie było tak łatwo ustaliliśmy zadania poboczne: Podpisanie umowy z agencją reklamową/marketingową, brak artykułów eksperckich/poradnikowych, sprzedaż gadżetu erotycznego, budżet początkowy  dwieście złotych.

Jednym zadaniem, którego nie wykonałem jest podpisanie umowy z agencją. Zaplanowany przychód został osiągnięty, gadżet sprzedany dokładniej trzy zestawy z tego postu: rozgrzej swojego faceta do bialosci przyznam że połowę zaplanowanego budżetu wydałem na zakup zabawek, drugą część na zakup koszulki do konkursu: Termoaktywne koszulki patriotyczne,  dla spostrzegawczych  przekroczyłem budżet?  Napisałem do sklepu prośbę o sponsoring nagrody. Odpowiedź była negatywna, jednak w ramach rekompensaty otrzymałem zniżkę.  Starałem się pozyskać zlecenia z reachblogger.pl, jednak większość reklamodawców posiada bardzo skromny budżet, 100 złotych za jeden artykuł.  Przychód zawdzięczam ciężkiej pracy polegającej na wysyłaniu zapytań do chlebodawców, udało się  pozyskałem trzy zlecenia za każde otrzymałem  1229 zł, rozliczenie umowa o dzieło + rachunek do umowy, zadanie na dziś odnajdź artykuły sponsorowane:)

Pozostało jedynie podpisanie umowy z agencją:) Czasu mam niewiele więc jest to akt desperacji… Wiem że bloga czyta ktoś z agencji marketingowej w Poznaniu, tajemniczy pracowniku agencji subskrybowałeś bloga używając maila firmowego, pomóż wygrać zakład, razem stworzymy coś fajnego. Pewnego dnia miałem 2 667 odsłon, zaraz jak tyle odsłon i tak małe zarobki?  Dla agencji może to być argument do podpisania umowy, jednak to są tylko nic nie znaczące odsłony, którymi mogę się pochwalić. Większość lemingów, była zainteresowana konkretnym tematem, gdybym dziś zapytał się czy odwiedzili moją stronę, usłyszał bym „Jaką stronę, co to jest”. Ponad dwa tysiące odwiedzin jednego dnia, i tylko jeden komentarz:) Jeżeli planujesz akcje marketingowe na podstawie odsłon, powiedz tylko jakie cyferki chcesz widzieć…

Z takiej ogromnej ilości odwiedzin w ciągu dnia, tylko trzysta osób zostało zemną na dłużej, chwała wam za to. O wiele bardziej ciesze się, z ruchu Facebukowego 🙂 Jest mniejszy jednak bardziej wartościowy.  Podobno to tylko 108 facebukowych wyjadaczy, moja setka jest więcej warta niż twój tysiąc, w ciągu dwóch dni od momentu publikacji wpisu mam około 300 wejść dzięki  tym 108 wariatom. Dziś obiecuję będę o was dbał, jak pasterz o baranki:)

Dzięki projektowi poznałem kilku wyśmienitych blogerów. Jednak moją uwagę przykuła sosnowa 11, o której będzie kiedyś głośno:) bo jest najlepszym neo w sieci…   Pomogłem w kilku akcjach charytatywnych, nawet dokonałem wpłat na dzieciaki. Poznałem Paulinę  dla której niesienie pomocy nie kończy się na przelaniu żetonów.

Dziękuje, że polubiliście „Kanta” za to kim jest…

Blog zaczął się ruszać nie będę go zamykać:) Marketingowców od teraz zapraszam z walizką, portfel będzie za mały.

Do następnego wpisu.

Masz jeszcze pięć minut, przeczytaj o swojej starości http://historia-kanta.pl/stary-dziad/

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl