Zaznacz stronę
szkoła

Creative Commons Deed CC0

Cześć,

Dzisiaj będzie o kulturze, której nie wyniosłem z domu…

Małemu „Kantowi ” od najmłodszych lat towarzyszyła kultura, przepraszam, dziękuje i proszę.  Ojciec zabierał mnie na seanse do kina, a z mamą czasami chodziliśmy na operetkę,  czas na typowe przedstawienia teatralne na które zabierały nas opiekunki z przedszkola przyszedł później. Muszę przyznać że rodzice odwalili kawał dobrej roboty, którą skutecznie zaprzepaściłem kracząc z innymi wronami.

W szkole podstawowej teatrzyki na które byliśmy przymuszani nudziły „Kanta” jak filmy porno z lat 70.  Następnie przyszedł czas na gimnazjum, niesforna grupa  licząca 32 osoby w tym 14 dziewczyn wpuszczona do jednego pomieszczenia w celu zapoznania się ze sobą. Plan kuratorium zapewne miał wprowadzić pozytywne orzeźwienie edukacyjne, w naszym przypadku było zupełnie odwrotnie. Pierwszego dnia każdy próbował pokazać się z jak najgorszej strony, Patrzcie na mnie jaki to ja jestem zły i rzucił kredą w nauczycielkę.

Rozmowa z dyrektorem kolejne upomnienia, nakręcały naszą klasę jeszcze bardziej… na zajęciach lekcyjnych dochodziło do czynów które są karane, mobbing, stalking, naruszenie nietykalności z urzyciem niebezpiecznego narzędzia, związanie taśmą w drugiej klasie było czymś normalnym, zastraszanie i obrażanie wzrastało równomiernie z ilością jedynek w dzienniku. Dochodziło do sytuacji tak absurdalnych jak strajk, kiedy jakiś uczeń otrzymał jedynkę, cała klasa oddawała puste sprawdziany, nawet najlepsze uczennice potrafiły zsolidaryzować się z grupą. W taki sposób z języka niemieckiego 32 osoby miały po 4 jedynki, były zebrania mające na celu zmobilizowanie do nauki, ich skutkiem ubocznym było kolejne zastraszenie dyrektora, „co zrobisz jak kuratorium dowie się że cała klasa została oblana z niemca?” nikt nie próbował zwracać się z należytym szacunkiem do profesorów.

Obraz polskiej szkoły dokładnie odzwierciedlał skecz Kabaretu Młodych Panów:

Wiele osób winą za takie sytuacje obarczy rodziców wyzywając od najgorszych elementów. Z domu wyniosłem świadomość istnienia dobra i zła, przekraczając bramę piekieł (gimnazjum) każdy musiał jednak zapominać o tych granicach i uczestniczyć w tym teatrzyku. W mojej opinii jako uczestnika tych feralnych wydarzeń pełną odpowiedzialność ponosi kuratorium oświaty, które nie przygotowało nauczycieli do ekstremalnie trudnych sytuacji jak oblanie krzesła profesora super mocnym klejem kojarzącym się z katarem. Problemy z trudną młodzieżą były skutecznie zamiatane pod dywan. Grupa Kanta za swoje nieodpowiednie zachowanie i nauczyciele którzy nie potrafili w początkowym stadium choroby zwanej gimnazjum zareagować.

Ps.  Zasada na tym blogu jest bardzo prosta, możesz komentować nie obrażając innych:)   w innym przypadku rzucę w ciebie Mozilem Czesławem, którego popieram, zareagował w odpowiednim momencie dzięki czemu nie doszło do podobnych wydarzeń jak w gimnazjum.

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl