Zabiłeś małego murzynka, a twoje dziecko zrobi to samo…

Rodzice  próbowali wzbudzić współczucie w dzieciach wypowiadając „Nie marnuj jedzenia, dzieci w afryce głodują” według nich zbyt długa kąpiel pod prysznicem przyczynia się do braku wody na świecie, na szczęście każde kolejne pokolenie szybciej potrafi sprawdzić zależność pomiędzy wyrzuconym obiadem, a murzynkiem w afryce. 

baby-165067_1280

Przestaliśmy wierzyć w brudne i głodujące afrykańskie dzieci, zrozumieliśmy, że w ten sposób nie pomożemy żadnej żyjącej istocie, choć niejedna babcia i tak będzie twierdzić inaczej – Trudno wszyscy nie zostaną nawróceni –  murzynek uspokajał sumienie babci, łatwiej jej było zakręcić wodę, zjeść cały obiad wylizując talerz, niż pojechać do afryki nieść realną pomoc, co w pewnym sensie rozumie. Szkoda tylko, że przez tego murzynka większość niejadków do dziś przeżywa traumę podczas spożywania posiłków, a widok wpychanego dania z dzieciństwa przywołuje tylko złe wspomnienia.

Jak trafić do młodego pokolenia…

Obecnie zapanowała moda na kupowanie z głową, niemożna kupować za dużo, by nie zmarnować jedzenia. Już nie straszymy dzieci małym murzynkiem co w afryce mieszka, to co zostało z obiadu kończy na kolację, w innym przypadku wszystko wyląduje w koszu, chwała wam za takie podejście…   Przecież małemu pukającemu do twych drzwi dziecku nie powiesz „czekaj miałem gdzieś do obgryzienia kość z obiadu, zostało na niej wystarczająco mięsa byś przeżył jeden dzień…” Nikt nie powinien mieć wyrzutów wyrzucając resztkę z obiadu, bo nikomu ona życia nie uratuje.

Przekonywanie siebie, że kupowanie idealnie wyliczonych porcji jedzenia komuś pomoże jest największym głupstwem,  a jedynym racjonalnym wytłumaczeniem dla którego kupujemy mniej, jest po-prostu kwestia ekonomiczna. W innym przypadku marnujemy jeszcze więcej, produkty których nie kupiliśmy zostaną wyrzucone na śmietnik, z prostej przyczyny, sklepy nie mogą obdarować domów dziecka i schronisk, chory system opodatkował taką formę pomocy, a w państwach gdzie można z lenistwa tego nie robią. Więc jeśli ktoś chce naprawdę pomóc, niech kupi wszystko podwójnie, a naddatek zaniesie do jakiegoś schroniska dla bezdomnych, oczywiście wcześniej konsultując, co tak naprawdę jest potrzebne.

Eksperci oszczędzają na wszystkim.

Młodych jest trudniej oszukać, zapewne z tego powodu mały murzynek przeszedł do lamusa- Obecnie króluje moda na oszczędzanie prądu i wody, podobno takie działania niosą ze sobą zbawienny wpływ na środowisko i przyszłość. Jako światowi ludzie zaczynamy myśleć o naszych potomkach, prawnukach, wzorując się na jakiś dziwacznych badaniach w których ustalono, że przy obecnym zużyciu wody, przyszłym pokolenia umrą z pragnienia- Według nich zabiłem już naprawdę sporą wieś, być może popadło na murzynka- Jak wiemy z lekcji biologi woda do życia jest nam potrzebna, wiemy również, że zwolennicy oszczędzania wody, uciekali z lekcji geografii, bo wystarczy spojrzeć na globus, by zrozumieć jak duże rezerwy wody posiadamy, prędzej uderzy w nas jakaś asteroida niż zbraknie wody. Więc beztroskie wylewanie wody, nie jest marnowaniem, bo nikomu wylana woda nie jest potrzebna, żadnej osobie nie zbraknie z tego powodu wody, jeżeli   ktoś uważa, że woda w oceanach jest słona przez co nie nadaje się do picia, powinien poczytać o odsalaniu wody. Ludziom wydaje się  że  kupując oszczędne krany, super-zaawansowane spłuczki do toalet zmniejszające podbór wody pomagamy przyszłym pokoleniom, tak naprawdę jesteśmy sto lat za babcią wierzącą w murzynka, w rzeczywistości nauczamy własne dzieci zagłuszać wewnętrzną potrzebę pomagania…

Małe jednak najważniejsze info, korzystając z okazji informuję najlepszego czytelnika- tak Ciebie-  Franek dalej czeka na super prezent z okazji świąt i dzisiejszego pięknego dnia. Franek potrzebuje naprawy wadliwego serduszka…   https://www.siepomaga.pl/serduszko-franka

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl