Zawsze zastanawiałem się czym różnię się od Jana Kulczyka, dlaczego to właśnie on znajduje się na pierwszym miejscu rankingu forbsa. 

Pieniądze

Pixabay.com /jarmoluk

Za sprawą kilku książek i całkowitej zmianie podejścia do pieniędzy zrozumiałem, jak negocjować stawkę podpisując umowę o pracę, podwyżkę w pracy lub każdą inną kwestię związana z pieniędzmi. Wszystko za sprawą kilkudziesięciu banknotów z portretem króla Zygmunta I Starego. Spokojnie nie musisz w nic inwestować.

Zacznij od zera!

Pamiętam doskonale jak zarabiałem 1200 zł rozwożąc pizzę,  dokładnie sześć lat zajęło mi dojście do pewnej granicy, przestałem liczyć pieniądze. Znajomych boli „rozrzutność” a przyjaciele cieszą się razem zemną.  W listopadzie kupiłem nowy telewizor samsunga 42 cale, dwa tygodnie później wraz z ukochaną stwierdziliśmy jednogłośnie: Ten telewizor jest za mały! Tego samego dnia zamówiłem nowy 50 cali płacąc gotówką, stary oddaliśmy znajomemu za symboliczne 500 zł. W styczniu ubiegłego roku nasze wydatki rozkładały się  w taki sposób, nowy kojec dla psa (2500zł) Wyprawka dla dziecka (3000zł) Altana na działkę (2700zł) jeszcze zapomniał bym o wydatkach na życie ( 3000 zł).

Mcdonalds

Pamiętasz jeszcze o Kulczyku, odkryłem co odróżnia mnie od jedynki w polskim biznesie. Brak własnych pieniędzy, w zasadzie to cudze 8000 zł w nominałach po 200 zł, pozwoliły zrozumieć Kantowi jak działa świat bogatych. Pracowałem w firmie transportowej, dostarczając przesyłki do klientów odbierając spore kwoty -w tamtych latach tak myślałem.- Dwa razy dziennie odwiedzałem pobliskiego Mcdonalda, przed rozliczeniem i po nim, pewnego dnia spotkałem na parkingu przed lokalem pracownicę owego punktu gastronomicznego, po dłuższej rozmowie  powiedziała. Wiesz co Kant, z rana jesteś całkiem miły, wieczorem to przyjeżdżasz jak taki snob co myśli, że wszystko mu się należy bo płaci.

Liczenie Pieniędzy, poprawia samopoczucie

Zrozumiałem, że zwykłe liczenie dużych nominałów zmienia nasze podejście do świata, przez chwilę zachowujemy się jak by pieniądze były nasze. Co lepsze według  badań opublikowanych w piśmie Psychological Science dobrym sposobem na polepszenie samopoczucia jest liczenie pieniędzy.  Zawsze w dniu rozmowy pożyczałem od znajomego Piotra  3000 zł, przed spotkaniem cały czas liczyłem banknoty, uwierzcie mi o wiele łatwiej negocjuje się stawkę godzinową.  Przecież to jest tylko 15 zł/h przed chwilą miałem 3000 w ręku. W pewnym momencie osiągnąłem szczyt możliwości wspomnianej techniki. Uruchomiłem własne komercyjne strony internetowe, po dłuższym czasie zaczęły napływać konkretne oferty kampanii reklamowych, brakowało  tylko bodźca, stawki za jedno zlecenie były w wysokości liczonych pieniędzy, zastanawiałem się jak zarobić większe pieniądze.

Ulepszaj znane metody

Zrozumiałem, że samo liczenie nie wystarczy, postanowiłem nieco dopieścić metodę. Przed rozmową na mieście zaproponowałem kawiarnię obok mojego banku. Przed samym spotkaniem udałem się do placówki. Stojąc w kolejce do okienka wypłata, poczekałem na moment w którym przede mną, będzie czekać jedna osoba, wtedy wyciągałem pieniądze i powiedziałem, „Przepraszam chciałbym dokonać wpłaty porannego wynagrodzenia, będzie około 5000 zł, spieszy mi się„. Pracownica nie mogła odprawić Kanta z kwitkiem, przecież ten facet zarabia w kilka godzin więcej od niej, -co nie jest prawdą- według niej mogłembyć jednym z lepszych klientów  placówki.  Pod eskortą kolejnej uroczej blondynki, trafiłem do sektora vip, po dziś dzień dzwonię bezpośrednio do Moniki, która wszystkie sprawy załatwia za Kanta.   Wyobraź sobie jak czułem się w takiej sytuacji, Bill Gates to może co najwyżej buty czyścić, wprowadziłem się w odpowiedni nastrój, mogłem rozpocząć negocjacje… Dzisiaj, nie potrzebuję dodatkowych bodźców, po prostu znam swoją wartość.

Popełniaj błędy, wyciągaj wnioski.

Pamiętam pewną znajomą, która przeczytała poradnik pozytywnego myślenia, jedyne co zrozumiała z całej lektury, to myślenie o pieniądzach, siedziała i opowiadała wszystkim jaka będzie bogata za kilka lat. Przyznam się, że ze zdumieniem obserwowałem jej entuzjazm, jak można samym myśleniem przyciągnąć pieniądze. Oczywiście po dziś dzień nic się nie zmieniło, w ręku trzymała skarb lecz nie zrozumiała sedna. Samym myśleniem nie przyciągniesz pieniędzy, potrzebne są też czyny.  Od dziś nie myśl sposobem przeciętnego Kowalskiego, „Z czegoś muszę zrezygnować, brakuje mi pieniędzy na rachunki”. Wręcz przeciwnie dlaczego mam rezygnować z przyjemności, muszę znaleźć sposób by zarabiać więcej.  Nie myślę jak Polak, jestem wyżej… Myślę jak Kant

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl