Wiem czego pragniesz kochanie…

Zmiany to najlepsze co nas spotyka. Posunięciem bez wątpienia genialnym, było  wyłączenie komentarzy na blogu. Muszę nadmienić ile dobra spotkało Kanta w ostatnim miesiącu, podczas wytyczania nowych trendów w blogosferze. Ja, Kant, jestem niczym nasz ukochany pierwszy ekonomista Balcerowicz obecnie doradzający Ukrainie…

cow-1287866_1280

Przejdźmy jednak do sedna, czy jak to mówi wybitny twórca Therion: Komary rypią. Przejdźmy do środka, gdzie opowiem wam z jakich powodów komentarze zostały wyłączone i dlaczego wrócą one w całkowicie innej formie… Porozmawiamy o przyszłości  bloga- tak, dokładnie pod tym wpisem będziesz mógł pozostawić komentarz, a kiedy to już zrobisz przeczytaj o opłacaniu czytelników i odwyku…

Komentarze…

Pozwolę sobie zacytować Agnieszkę z nazwiskiem ocenzurowanym, która w doskonały sposób przedstawiła o co chodzi z tymi komentarzami i z jakich powodów lepiej jest nam na Facebooku 🙂

Podświadomie chcemy się po wkurwiać na Ciebie że nie możemy skomentować postu?  Czy raczej zależy nam na interakcji z Kantem i innymi a fejs nadaje się do tego znacznie lepiej niż blog? Albo też pragniemy zwiększyć ruch na fp Historia Kanta tylko o tym nie wiemy ale podświadomie chcemy? Skończyły mi się pomysły 

Komentarze zostały usunięte dla waszego dobra. A teraz, większość z was może bezkarnie rzucać mięsem i tłumaczyć swoje zachowanie brakiem komentarzy na blogu. W dodatku stosunki pomiędzy nami znacznie się poprawiły, a interakcje zgodnie z przewidywaniami Agnieszki wzrosły…

zangażowanie

Tak jak się domyślacie tylko Facebook pozwoli nam zbudować naprawdę solidne podwaliny pod przyszłe sukcesy, których jesteście głównym filarem. Przejdźmy teraz do wzrostu zasięgów – Informacja dla blogerów. Po miesięcznej obserwacji mogę wam zdradzić pewną tajemnicę. Facebook ma gdzieś lajki i komentarze, a według teorii Kanta jedynym czynnikiem zwiększającym zasięgi na fanpejdżu pozostają kliknięcia postów 🙂

Wróćmy jeszcze do komentarzy. Przez następny miesiąc sporadycznie będą włączane -tylko  pod wybranymi wpisami. Bez żadnego skrępowania nadal możecie rzucać mięsem, lecz musicie pamiętać o odpowiednim zakończeniu. Dla przykładu prezentuję prawidłową formę użycia wulgaryzmów:  O „dowolny wulgaryzm” Kant włączył komentarze…

 O matko to Kant płaci czytelnikom?

Większość blogerów płaci pieniądze za sprowadzanie czytelników na bloga, w dodatku wszystkie  trafiają do pośredników, którzy przekierowują Was na nasze blogi 🙂  Od momentu wyłączenia komentarzy poziom zaangażowania na Facebooku wzrósł, przekierowania także więc pozostaje jeszcze poprawienie widoczności bloga w wyszukiwarce internetowej… Jak wiemy z poprzednich wpisów, im więcej kanta tym lepiej dla wszystkich, więc możemy się cieszyć z wprowadzanych zmian …

Zapomniałbym o najważniejszym. W ostatnim czasie dodałem swój blog do programu zaczytaj.pl, co w skrócie wygląda tak. Kant płaci zaczytaj.pl, użytkownicy tego portalu czytają Kanta za co zbierają punkty, które później wymienią na bony podarunkowe lub nagrody.  Jestem ogromnie ciekawy jakie osoby kryją się za przekierowaniami i być może część czytelników zechce na stałe dołączyć do Kanta i przyjaciół na facebooku, być może kilku samotnych desperatów zdecyduje się pozostawić komentarz, do czego wcale nie zachęcam…

Odwyk… 

Wiem jak to zabrzmi, jednak musicie zrozumieć jak pokręcone są relacje pomiędzy Kantem a jego twórcą i na odwrót… Jako autor nie posiadam prywatnego konta na facebooku. Wydawać by się mogło, że uzależnienie od facebooka będzie mi obce, jednak przez jegomościa Kanta uzależniłem się od czytelników i gdybym mógł to wciągałbym was hurtowo nosem. Każdy pozostawiony komentarz to godziny spędzone na stalkingu, obserwacje waszych prywatnych profilów, komentarze pod zdjęciami i lajki.   Spokojnie to zupełnie normalne w środowisku blogerów -Mam taką nadzieję.

Przez najbliższe tygodnie będę musiał zaprzestać codziennych czynności, Zakalcowata będzie udostępniać statusy na facebooku, a Kant przez najbliższe tygodnie będzie niedostępny- kupiłem wszystkie części Total War’a, przez co musiałem z czegoś zrezygnować… Z ukochanej nie mogę i tym bardziej z młodego, który jest w pakiecie… Bydlak sam sobie nie poradzi… Blog bez Kanta umrze śmiercią naturalną a Facebook będzie żył dzięki wam i Zakalcowatej 🙂

Ps. Nadal was kocham, będę tęsknił i myślał o waszych komentarzach…

Wszyscy jesteśmy na Facebooku

Pin It on Pinterest

Share This

FreshMail.pl